Z kim współpracuję: klient #2

Dziś w cyklu wpisów „z kim współpracuję” przedstawiam kolejnego klienta i nasz sposób współpracy.

Do formy współpracy nie musiałam go przekonywać, sam szukał właśnie kogoś takiego jak ja. Wirtualnej asystentki ze znajomością angielskiego i niemieckiego. Prawdopodobnie to kryterium odstraszyło wiele potencjalnych kandydatek. Nic dziwnego, że takie było główne wymaganie: klient jest obcokrajowcem, mieszkającym na stałe w Szwajcarii, regularnie podróżującym do różnych krajów UE, prowadzącym interesy w Polsce, gdzie bywa średnio raz w tygodniu. Porozumiewamy się po angielsku. Czytaj dalej

Z kim współpracuję: klient #1

Zdecydowałam się na cykl wpisów na temat współpracujących ze mną klientów, aby trochę rozjaśnić w głowach osób zainteresowanych tematem pracy jako VA, z kim mogą mieć do czynienia. Klienci, z jakimi współpracuję są niekiedy skrajnie różni, pracują w bardzo odległych od siebie branżach, również ich sytuacja życiowa często bardzo różni się od siebie, dlatego na często zadawane pytanie „kim są twoi klienci?” nie umiem odpowiedzieć w dwóch zdaniach. Łączy ich natomiast jedno: potrzebują zaufanej osoby, która odciąży ich w różnego rodzaju zadaniach, których nie chcą lub nie mogą wykonać sami. Łączy ich również to, że z czasem (u jednych trwało to znacznie dłużej, u innych krócej) zaufali właśnie mnie i chętnie chwytają za telefon, maila, WhatsAppa, zlecając coraz to nowe zadania. Czytaj dalej

G-docs w pracy biurowej

G-docs w pracy biurowej

Odkąd zaczęłam przygodę z pracą jako wirtualna asystentka, zaczęłam dostrzegać coraz więcej fantastycznych – również wirtualnych – rozwiązań, które w znacznym stopniu ułatwiają codzienne funkcjonowanie pracownika biurowego. Pomysły te są na tyle uniwersalne, że z czystym sumieniem można je polecić nie tylko freelancerom, ale również pracownikom stacjonarnym, studentom, maturzystom… Słowem: każdemu, kto z często korzysta z internetu, poczty mailowej i prostych programów biurowych.
Jednym z moich faworytów są programy biurowe Google Docs, Google Sheets, Google Slides, czyli odpowiedniki MS Word, MS Excel i MS Powerpoint. Na czym polega ich potęga? Czytaj dalej

Korekta tekstu

Na portalach dla freelancerów aż roi się od zleceń dla copywriterów. Redakcja wszelkiego rodzaju tekstów jest zdecydowanie w cenie. Wśród ofert królują zlecenia na teksty reklamowe, opisy produktów, artykuły do pozycjonowania. Poza redakcją tekstów, od czasu do czasu można natrafić na zlecenia dotyczące korekty gotowych treści. Skąd bierze się taka potrzeba? Czy jest to wina niedouczenia zlecającego? Zbędna fanaberia? Czy raczej dobre, odpowiedzialne zagranie? Czytaj dalej

Jak pracuje Matka-Freelancer?

Dzisiaj postawiłam na post z cyklu jak w praktyce wygląda praca Matki-Freelancerki. Ostatnio jeden z klientów przypadkowo zorientował się, że mam troje małych dzieci (wiedział, że jakieś jest, ale jakoś nigdy o liczbie i wieku się nie mówiło…). Jak większość klientów, był raczej zaskoczony, a pierwsze pytanie jakie wszystkim tym zaskoczonym osobom ciśnie się od razu na usta to: „Ale jak Pani to robi?” ewentualnie „To kiedy Pani pracuje?”. Czytaj dalej

Współpraca z Wirtualną Asystentką

Od pewnego czasu polscy przedsiębiorcy, wzorem zachodnich kolegów, coraz częściej decydują się na współpracę z wirtualną asystentką. Powodów takiego rozwiązania jest wiele, ale wśród najważniejszych wymieniłabym optymalizowanie kosztów prowadzenia firmy oraz potrzebę „dodatkowej pary rąk” do pracy bez konieczności zatrudniania etatowego pracownika. Wirtualna asystentka pracuje dokładnie tyle godzin, ile w danym miesiącu potrzebuje klient, a co najważniejsze – dokładnie za tyle się jej płaci. Może wykonywać w zasadzie wszystkie obowiązki tradycyjnej „stacjonarnej” asystentki, z tym, że robi to zdalnie, przy pomocy telefonu oraz komputera z dostępem do Internetu. Czytaj dalej

Topowy gadżet BiznesMamy

Niedawno pisałam o 5 top gadżetach w pracy asystentki – dzisiaj ciągnę wątek gadżetów. Prowadzenie domu przy trójce małych dzieci to nie lada wyzwanie. Troje zupełnie różnych osobników, ze swoimi potrzebami i upodobaniami, do tego sprzątanie, pranie, gotowanie (w znacznie zwiększonej ilości) a w moim przypadku również praca na własny rachunek. Niełatwo udźwignąć taki ciężar, jednak są pewne drobiazgi, które BiznesMamie mogą znacznie ułatwić życie.
Gadżet BiznesMamy numer jeden odkryłam w dość naturalny sposób. Otóż w pierwszej ciąży pracowałam na etacie do dnia porodu. Potem – siłą rzeczy – rozpoczęłam urlop macierzyński, jednak w dalszym ciągu byłam w stałym kontakcie z ówczesnym pracodawcą i zdalnie wykonywałam większą część przedciążowych obowiązków. Bardzo szybko doszłam do wniosku, że ciężko karmić noworodka, jednocześnie prowadząc rozmowę telefoniczną i sporządzając notatki. Podobnie z przewijaniem, kąpaniem i całą masą podobnych obowiązków. I właśnie wtedy odkryłam ją na nowo… Z szuflady wyjęłam dobra, wysłużoną… słuchawkę bluetooth! Dokładnie tą, którą kupuje się, aby móc prowadzić rozmowę telefoniczną, jednocześnie prowadząc samochód.
Gadżet ten niezwykle ułatwił mi codzienne funkcjonowanie. Nie tylko mogłam jednocześnie zajmować się Bąblem i wykonywać służbowe obowiązki, ale również – co ważne szczególnie przy starszych dzieciach – w ogóle wiedziałam, że dzwoni telefon! Gdy telefon leży dwa pokoje dalej, z magnetofonu lecą Smerfne Hity, a Bąble bawią się na całego, nietrudno przegapić, że ktoś próbuje się właśnie dodzwonić. Również spacery stały się o niebo prostsze. Wózek, tona zabawek, rączki dzieci, chrupki, butelki z piciem, mokre chusteczki i jeszcze do tego telefon – gdy chociaż jedna z tych rzeczy odpada, od razu robi się znacznie lżej.

Polecam zarówno BiznesMamom, jak i mamom w 100% oddającym się macierzyństwu. Bądźmy w kontakcie ze światem – z Bąblem na ręku, przewijaku czy w wózku na spacerze! 🙂

Praca w domu z dzieckiem – od kuchni

Do napisania dzisiejszego posta (po dość długiej nieobecności z powodu wiosennego nawału zleceń) zainspirowało mnie pytanie jednej z nowych członkiń Facebookowej grupy wsparcia osób, pracujących w charakterze Wirtualnej Asystentki:

(…) Aktualnie jestem w życiowym dołku, z małym dzieckiem którym muszę się opiekować i bez pracy. Zainteresował mnie zawód wirtualnej asystentki ze względu na możliwość pracy zdalnej, bo niestety nie mam teraz możliwości zorganizować dziecku opieki na czas pracy. Czy trzeba mieć jakieś wyższe wykształcenie żeby móc ten zawód wykonywać? (…)

Pod zapytaniem pojawiło się parę odpowiedzi, wskazujących możliwe ścieżki rozwoju czy opisujących dobrze widziane umiejętności, mnie natomiast nasunęło się pytanie: CZY ABY NA PEWNO JESTEŚ GOTOWA NA TAKIE WYZWANIE??? Ciężko w kilku słowach, pod Facebookowym postem rozwinąć swoją myśl, w dodatku nikogo nie urażając poprzez niefortunne zastosowanie skrótów myślowych lub niedostateczne rozwinięcie tematu, dlatego też zabrałam się do dzieła, a link do tego właśnie posta z pewnością za chwilę wyląduje po pytaniem jako dobra rada dla początkującej zdalnej asystentki, godzącej obowiązki zawodowe z opieką nad dzieckiem. Czytaj dalej

O zdobywaniu klientów słów kilka…

Podejmujesz decyzję o założeniu firmy. Krok po kroku zmierzasz w kierunku jej powstania: badasz zapotrzebowanie, porównujesz oferty konkurencji, ustalasz zakres usług i cennik. W końcu znajdujesz nazwę, projektujesz stronę www, składasz dokumenty do urzędu i… w mniej czy bardziej skoordynowany sposób rozpoczynasz poszukiwanie klientów. Na forach tematycznych, w których uczestniczę, często pada pytanie o klientów – skąd wziąć tego pierwszego, jak szukać następnych, gdzie i w jaki sposób się reklamować. Ile osób, tyle odpowiedzi. Nie ma jednej uniwersalnej rady, jednak warto dzielić się spostrzeżeniami, uwagami, szukać nowych rozwiązań i wspierać tych, którzy dopiero rozpoczynają swoją przygodę z własnym biznesem. Stąd też pomysł na dzisiejszy post. Czytaj dalej

Inline
Inline